Skądinąd wiem że moje recenzje i ogólnotematyczne bazgroły interesują Was tyle co zeszłoroczny śnieg i są o kant tyłka potłuc. Was interesują moje intymne wyznania, a może i to już nie. A zatem wraca Wasz syn marnotrawny, a przynajmniej próbuje wracać.
Ano właśnie, wracać, ale do kogo? Jestem tu sam jak palec. Ktoś czasem z dobrego wychowania lub zwykłego ludzkiego współczucia dla mej samotności, okłamie mnie że czyta. Zjawiasz się 'duchu', postraszysz i znikasz. Wychłodzone jesienną porą uczucia czekają na jeszcze większe mrozy, by skostnieć na amen. Czy to ja się starzeję, czy Ty? Czy to ja staję się pragmatyczny i wyzuty z uczuć, czy jest to tarcza, która ma chronić moją, nieskromnie mówiąc, wrażliwość? Nie sądzę bym się zmienił jakoś. Gdy zapada cisza, sam staję się cichy, dostosowując się do atmosfery wszechogarniającej pustki. Moje wyznania są nudne i monotematyczne. Kręcę się w kółko ze swym marudzeniem (tu pojawił się wiersz rymowany, który natychmiast usunąłem wstydliwie ze względu na jego nikłą wartość merytoryczno-poetycką). Nie do końca byłbym szczery, gdybym napisał że nie kusi mnie by usunąć ten blog, jak i zatarzeć po sobie wszelkie ślady. Albowiem psu na budę to moje pisanie. Wobec powyższego nie znacie dnia ani godziny drodzy w miłosierdziu swym czytający jeszcze te słowa czasem....człowieki. To mogłoby by być w specyficzny sposób oczyszczające, jak wyrzucenie wszystkich numerów Playboya, jak...sformatowanie dysku, zresetowanie pamięci, przemeblowanie mieszkania na sposób ascetyczny, minimalistyczny, jak opróżnienie szuflad i półek z niepotrzebnych rzeczy, jak ogolenie głowy na zero, jak pozostawienie w szafce tylko po jednej parze butów na daną porę roku, jednej kurtki, jednego swetra, jednej czapki. Człowiek staje się lżejszy wówczas, bliższy swemu człowieczeństwu chyba, bardziej nagi, bardziej szczery wobec siebie. To jak zastosowanie diety, jak jedzenie tylko chleba z masłem i picie niesłodzonej herbaty. Takie to rozmyślania dotykają faceta, który czuje samotność w sieci. Zartuję, nie o sieć chodzi - chodzi o wszystko. Nie rozgraniczam życia na 'sieć' i 'real'. Życiem jest wszystko właśnie. Dobranoc Państwu.