Dzień jak dzień, między chorobą a zdrowiem, między pracą a domem, między wzlotem i upadkiem, porzuceniem a powrotami, między apatią, depresją a nową nadzieją, pomiędzy upadkiem a narodzeniem.
Śnię o kobiecym ciele które we mnie urasta do wielkiej symboliki. Pewnie to z głodu. Kobieta świadoma erotyzmu swojego ciała, dotykająca je często z tą świadomością, jest pełniejsza i łatwo może zrozumieć mężczyznę. Z drugiej strony zrozumienie mężczyzny nie musi być priorytetem nikogo. Podobno jesteśmy prości jak budowa cepa, zatem po co się pochylać nad nieistniejącym problemem? To symboliczne 'kobiece ciało' to jasna plama nagości w mojej głowie. Naga kobieta jest zjawiskiem zupełnie odrębnym od ubranej kobiety. Kobieta ubrana jest bytem całkowicie odstającym od tego, kim się staje będąc nagą zupełnie. Nagość kobieca jest dla mężczyzny wartością przeogromną. Pokładam swe nadzieje i myśli w nagiej kobiecie, pokładam się w niej cieleśnie, zagaranim ramionami, z ciekawości doznań i z ciekawości poznawczej, dotykam w różny sposób. Rzucam się w tą nagość i się nią nacieram. Czy można się tym znudzić, opatrzeć? Nie umiem na to odpowiedzieć. Naga kobieta to prowokacja, zachęta lub też uległość, stan wymuszony, niechciany z powodu nadmiernej wstydliwości lub obawy że nagość mimochodem pociąga za sobą zaproszenie do jej konsumowania przez faceta. Mężczyzna przy nagiej kobiecie też chce być nagi, ale nie zawsze ma pewność czy jego nagość będzie akceptowana, z powodu pewnej nachalności tejże, większej wizualnej wulgarności, no i braku takiego piękna, które w przypadku kobiecego ciała jest bezdyskusyjne i przyrodzone. Kobieta, która szczerze zachwyca się męskimi 'kształtami', powinna być pod ochroną. Taka kobieta jest lustrzanym odbiciem męskich ciągot do kobiecej nagości, najłatwiej jest z nią dojść do porozumienia ze względu na podobieństwo wyżej wspomniane. Kobieca nagość jest wartością bezdyskusyjną. I pomyśleć że każda kobieta jest pod ubraniem naga. A naga kobieta to przecież dla mężczyzny pornografia, grzech, pożądanie, pornografia, seks, wyuzdanie, pornografia, emocje, podniecenie, pornografia, czyli to wszystko co go pociąga. Każda kobieta jest pod ubraniem potencjalnie pornograficzna. Kobiece ciało ma kształt dokładnie taki, jaki wymyśłił sobie obleśny, pożądliwy mężczyzna. Te wypukłości miękkie, gładkie linie i pełna harmonia. Piersi dziwnym trafem mają kształt ułożonych w kołyskę męskich dłoni, pośladki - dłoni otwartej z rozcapierzonymi palcami, łono zaś - zwartej dłoni z...a zresztą... Kiedy się staje za nagą kobietą, ręce automatycznie opierają się na jej biodrach, dlatego typowo kobieca sylwetka posiada dość szerokie biodra. Kobiece nagie ciało jest miękkie, a męskie dłonie uwielbiają miękki dotyk. Podobno dłonie kobiece mają odwrotnie, ale pewności nie ma. Wydaje mi się że każde dłonie wolą miękkość. Miękkość jest bezpieczna, nie powoduje ran i skaleczeń oraz stłuczeń, no i jest miła dotykowo. Nie dziwi więc obraz dotykających się nawzajem kobiet. Znane powiedzenie 'o kant dupy potłuc' dotyczy zapewne twardego tyłka męskiego, który o dziwo jednak ma liczne zwolenniczki. Kobieca nagość ma jakieś psychoanalityczne, głębokie znaczenie dla mnie. Jej wymowa jest wielowymiarowa i nie wiąże się jedynie ze sferą seksualności, ale powoduje również ciepłe, przytulne, emocjonalne skojarzenia.